• Wpisów:5
  • Średnio co: 303 dni
  • Ostatni wpis:1 rok temu, 22:13
  • Licznik odwiedzin:3 249 / 1822 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Ciężko. Nawet bardzo. Znów budzę się ze świadomością, że coś jest nie w porządku. Ta codzienna monotonia zaczyna mnie przygniatać. Odechciewa mi się dosłownie wszystkiego. Masza wielki ratownik... Pomaga innym, a siebie samą sukcesywnie ciągnie w dół. Da się? Ano owszem da, o dziwo bardzo łatwo.
Moja bardzo dobra koleżanka prosiła mnie o pomoc z jej chłopakiem, który tak ja utknął w niekończącym się wesołym miasteczku; tylko, że mu udało się jakoś znaleźć drogę do wyjścia... Fakt może jest długa i pokrętna, ale zawsze jakaś.
I kiedy myślałam, że w końcu i ja z niego wyjdę jedna osoba udowodniła mi, że jednak się mylę.
Wpędziła mnie w najstraszniejszy zaułek bezludnych budowli szaleństwa.
Płacz. Masza dasz radę, mówię sobie w duchu. Jednakże było coraz gorzej... moje myśli zaczęły szaleńczy wyścig do szubienicy. NIE CHCĘ! TO NIE MOŻE BYĆ PRAWDA! Szybko zanim zrobię krzywdę, gdzie są leki ? Dobra są, 3 i połykamy. O chuj już 3... o 5 pobudka.
Połączenie szlugów kawy i leków był bardzo złym pomysłem. Słabo... bardzo słabo... OTWÓRZ OKNO, zaraz zwymiotuję ...
***
Błagam napisz do mnie, że to tylko żart. Zaraz staniesz w moich drzwiach powiesz "Myszko jestem" i przytulisz... Błagam powiedz, że wciąż śnię...
 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.